Jej Wysokość Peleryna

    Ze smutkiem obserwuję odchodzące lato. Na szczęście zapowiedzi na sezon jesień/zima 2009 są obiecujące. Kreatorzy mody są dla nas bardzo łaskawi. Modne będzie to, co kochamy najbardziej: kobiecość, klasyka, elegancja i luksus. Pora na pelerynę!

    Z prawdziwą radością obserwuję najnowsze kolekcje Największych modowego świata. Z miłą chęcią założę bardzo długie buty, które są w mojej szafie już od poprzedniego sezonu. Czekały cierpliwie i doczekały się dni prawdziwej chwały.
    Peleryny odkryłam wiele lat temu w szafie Babci. Co prawda dziecko chodzące do podstawówki w pelerynie wyglądało dość zabawnie, jednak ja się wzrokiem ciekawskich nie za bardzo przejmowałam. Podobnie jest dziś. Pelerynę noszę zawsze wtedy, kiedy mam ochotę się ukryć, zamotać w coś miękkiego, szlachetnego. Nie jest to co prawda peleryna - niewidka, ale moja wyobraźnia granic nie zna. A zatem wyobrażam sobie, że zakładam i znikam. Kiedy mam ochotę znów stać się widoczna, sięgam po wysokie buty, ulubioną torbę i już mogę śmiało rzec: jestem. Wróciłam.

    Peleryna jest niekwestionowanym hitem zbliżającego się sezonu. Ręce powinny być odkryte, a dekolt tym razem zasłonięty. Stawiamy na kobiecość najczystszą, subtelną, kaszmirową, za sprawą której robi się naprawdę gorąco. Jak przystało na prawdziwe damy jesteśmy tajemnicze i niedostępne.

    Peleryny, które wybrałam, uważam za najciekawsze zapowiedzi zbliżającego się sezonu. Trochę tu smutno, ale mam nadzieję, że już niedługo pojawią się peleryny w zdecydowanych, bardziej optymistycznych kolorach.
    Balmain i Marc Jacobs to elegancja z najwyższej półki. To powaga, dostojność i lekka nutka nonszalancji.
    Propozycja Chloé jest trochę dzika, odrobinę drapieżna. Zwierzęca.
    Victoria Beckham proponuje pelerynę, która kojarzy mi się z czymś poważnym, momentami aż za bardzo, taka wzniosłość, zadarty nos. Z drugiej strony, jeśli mamy ochotę się ukryć, ta peleryna to najlepszy schron ze wszystkim przedstawionych. Jednak propozycja Ralpha Laurena też się do ukrywania nadaje, a wydaje się dużo bardziej sympatyczna. Bardziej kobieca. Bardziej przystępna. Bardziej dla mnie.
    Paul & Joe przedstawia nam koleżankę z sąsiedztwa. Ta peleryna nie wymaga stawania na baczność i pochlebstw. Jest prosta, fajna i ma figlarną kokardę. Najbardziej przystępna, na taki zwykły jesienny dzień, bez okazji. Aż chcę się zaprzyjaźnić. Ty też?

    Pelerynom mówię zdecydowane tak i obiecuję, że ten modowy trend będę promować przy każdej napotkanej okazji. Warto. Naprawdę warto!

    Jakie jest Wasze zdanie?

    Zdjęcia:
    nr 1: Ralph Lauren
    nr 2: Chloé/mytheresa.com
    nr 3: Paul & Joe/ Net-A-Porter
    nr 4: Victoria Beckham/ Net-A-Porter
    nr 5: Balmain/Net-A-Porter
    nr 6: Marc Jacobs/mytheresa.com

    Najczęściej czytane

    Jeszcze lato nie zdążyło dojść do półmetka, a projektanci już serwują nam...
      Na nadchodzące lato projektanci marki HOUSE przygotowali dwie...
    Jej Moda trzyma rękę na pulsie i śledzi każdy ruch w branży modowej, by...
    Ma dopiero 16 lat, a już podpisała kontrakt z Valentino na zostanie twarz...
    Nie wiedzieć czemu od jakiegoś czasu obserwuję powracającą modę na pin-up...

    Komentarze

    Ralph Lauren - zapięcie pod szyją... boskie

    Dodaj komentarz