Nadchodzi nowa era – puszyste modelki wkraczają na wybieg?
Po tym jak ostatnie wydanie magazynu V zadedykowano modelkom o rubensowskich kształtach, świat mody zaczął się zastanawiać. Zastanawiamy się i my... Bo kiedy po Świętach każda z nas myśli o zrzuceniu kilku zbędnych kilogramów, modelki wręcz przeciwnie? Czy teraz krągłości mają być wyznacznikiem piękna?
Przyzwyczajeni do pogoni za rozmiarem 0, którą serwują nam magazyny mody i projektanci od lat, odczuwamy ulgę. Jednak czy jest realna szansa na to, żeby wychudzone modelki na wybiegach na stałe zastąpiły dziewczyny, które nie muszą liczyć kalorii?
"Jestem podekscytowany widząc te zdjęcia" – mówi Dankin, pracownik oddziału "plus size" w agencji Ford. "Po pierwsze sesja pokazuje, że te dziewczyny świetnie sobie radzą przed obiektywem. Po drugie, że potrafią pracować dla najlepszych i są brane na poważnie przez takie tytuły jak V. Dla moich dziewczyn to oznacza, ze słowo "plus" może – miejmy nadzieję – szybko odejść w zapomnienie, bo już teraz pracują z największymi magazynami na świecie."
To oznacza mniej pracy dla wychudzonych dziewczyn i więcej zadowolonych i dowartościowanych kobiet.
"Myślę, że wszystkie kobiety chcą oglądać zdjęcia zdrowych dziewczyn. Ale, patrząc realistycznie, nie sądzę, żeby wiele kobiet chciało nosić rozmiar 44" - powiedział jeden ze stylistów. "Jestem pewien, że Mark Fast miał dobre intencje pokazując na wybiegu puszyste modelki [w tamtym roku]. Ale naprawdę, kiedy zobaczyłem je w tych obcisłych ubraniach, pomyślałem, że wyglądają po prostu śmiesznie."
I tu nasuwa się pytanie – czy super okrągłe modelki na wybiegu to nie jednorazowy zabieg mający na celu zaszokować publikę i przykuć uwagę mediów? Czy gdyby magazyny i projektanci zaczęli zatrudniać normalne dziewczyny w rozmiarze 38 – 40 ktoś zauważyłby aż tak wielką różnicę?
Podobne tematy
Komentarze
Wątpie żeby inne firmy też zaczęły przyjmować okrąglejsze dziewczyny. Trudno by było wyzbyć się kanonu piękna jaki jest w dzisiejszych czasach, czyli przeraźliwie chudych modelek którym można policzyć żebra. na takich chudych dziewczynach lepiej wyglądają ubrania bo nie widać żadnych fałd itp. Na okrąglejsze osoby projektanci by musieli użyć wiecej materiału oraz szyć specjalnie na miare, wiec może to też jest powod że raczej dalej na wybiegu bedą dominować kobiety szczupłe z wystającymi kościami.
Też wydaje mi się, że świat lubi popadać w skrajności. Przecież nie chodzi o to, żeby na wybiegach królował rozmar 44 (chociaż od czasu do czasu, jakaś kolekcja z takimi rozmiarami mogłaby być interesująca). Większość kobiecego społeczeństwa nosi 38, więc dlaczego na wybiegach oglądamy 32, które w większości nie jest piękne. Trzeba przyznać, że dziewczyny z wybiegów są fotogeniczne, jednak, czy to ta pani na drugim zdjęciu nie jest piękna?
Dodaj komentarz
Najczęściej czytane
Ostatnie komentarze
-
(2)
Cudowne i prześliczne buciki:)
-
(3)
A czemu nie mówicie o stylu militarnym....
-
(1)
Ogrodniczki to nie koniecznie dzinsy, mogą też byc materiałowe. Wyglądają bardzo ładnie, IMO nawet lepiej niż dzinsowe.
Podobają mi się też te: a href="http://www.oasis-stores.com/Dungarees-Garnet-Jeans/All-Trousers/oasis/fcp-product/... -
(1)
swietne sa ;) sama mam jedna pare.
-
(1)
Rewelacja! wszędzie szukałam czegoś w tym stylu przed 100dniówką ale niestety nie znalazłam : (
- Start
- Trendy
- Zakupy
- Wywiady
- Wideo
- Wszystkie Kategorie
Wszystkie Kategorie
x- 3 pytania do gwiazdy(9)
- Akcesoria (7)
- Bielizna (3)
- Biżuteria(19)
- Buty (19)
- Ciuchy(9)
- Galerie(4)
- Hity(9)
- Hot or Not(17)
- Konkursy (12)
- Modelki(13)
- Nowy Jork(20)
- Porady(20)
- Projektanci(21)
- Quizy (7)
- Sexy(1)
- Sonda(23)
- Street Fashion(46)
- Styl gwiazd(15)
- Styliści(3)
- Torebki (8)
- Trendy(113)
- UPPS!(1)
- Video(14)
- Wydarzenia(109)
- Wywiady(6)
- Zakupy(65)
- Zestawy(11)






















Nareszcie coś zaczyna się dziać w sprawie rozmiarów modelek. Sądzę, że to dobrze, że końcu zatrudnia się dziewczyny bardziej krągłe. Sama nosze rozmiar 36-38 więc za dużą się nie uważam, ale chudzielcem też nie jestem. Mam nadzieję, że świat mody nie popadnie jednak w skrajność - od przeraźliwie chudych wieszaków na ubrania, które kobiety nie przypominają do grubej baby, której się tłuszcz przelewa zza paska od spodni.