Wielki plus czy ogromny minus dla nowej kolekcji Diora: Kings and Queens

    I szczerze Wam powiem, że nie wiem co myśleć w tym momencie ... . Dom mody Dior zawsze kojarzył mi się z genialnością każdego projektu i pedantyzmem w dopracowywaniu szczegółów. A aktualnie jestem absolutnie zaskoczona ... po dłuższym namyśle mogę przyznać, że na plus.

    Warto było zobaczyć coś nowego. Oderwać się od sztampowych świecidełek, a przyjrzeć z bliska linii Kings and Queens wypuszczonej przez Dior Joaillerie, spod rąk samej Victoire de Castellane. Nazwa i wykonanie iście królewskie!

    Zastanawiam się w jakim nurcie projektantka starała się swoje dzieła ulokować. Nie wiem czy jest to punk czy neo-gothic. Wiem natomiast, że strojne broszki, pierścionki i kolczyki, które będą intrygującą i oryginalną ozdobą każdej wieczorowej kreacji, genialnie pasują do jesiennych pokazów mody domu Dior.

    Nie wiem czy lubicie czaszki w takim wydaniu. Nie wiem czy w ogóle je lubicie. Ja dotychczas ich unikałam, ale patrząc na te projekty i ich wykonanie powoli zaczynam się przekonywać. W sumie od zawsze stawiałam na miraż klasycznej elegancji z nutką drapieżnego punka.

    Zdjęcia: Dior Joaillerie

    Najczęściej czytane

    Jeszcze lato nie zdążyło dojść do półmetka, a projektanci już serwują nam...
      Na nadchodzące lato projektanci marki HOUSE przygotowali dwie...
    Jej Moda trzyma rękę na pulsie i śledzi każdy ruch w branży modowej, by...
    Ma dopiero 16 lat, a już podpisała kontrakt z Valentino na zostanie twarz...
    Nie wiedzieć czemu od jakiegoś czasu obserwuję powracającą modę na pin-up...

    Dodaj komentarz